Odziedziczyłeś półtora hektara sosny i chcesz wyciąć część drzewostanu. Pierwsza myśl: skoro las jest Twój, to wystarczy piła i przyczepa. Otóż nie, i nie chodzi o biurokrację dla samej biurokracji: kolejność czynności jest ustalona, a jeden pominięty krok potrafi zablokować sprzedaż drewna, które już leży pocięte przy drodze.
Najczęstsza pomyłka nie polega na braku zgody. Polega na złej kolejności.
Nasze usługi: wycinka drzew Łódź · wywóz drewna Łódź · usługa wycinki Łódź
Krok pierwszy: sprawdź, czy Twój las ma plan
Od tego zależy cała reszta procedury.
Dla lasów prywatnych sporządza się uproszczony plan urządzenia lasu na 10 lat. Zatwierdza go starosta i to w nim zapisano, ile metrów sześciennych możesz pozyskać w tym okresie oraz jakie cięcia są przewidziane. Zadzwoń do wydziału ochrony środowiska w starostwie i zapytaj o plan dla swojej działki, podając numer ewidencyjny. Odpowiedź dostaniesz od ręki.
Czasem planu nie ma. Wtedy zadania z zakresu gospodarki leśnej określa starosta w decyzji, wydanej po inwentaryzacji stanu lasu. Procedura przebiega podobnie, tylko punkt wyjścia jest inny, a na papier czeka się dłużej.
Ten pierwszy telefon oszczędza najwięcej czasu w całej sprawie. Właściciele, którzy zaczynają od piły, a dopiero potem pytają o plan, dowiadują się, że wycięli drzewa spoza przewidzianego wymiaru.
Krok drugi: zgłoszenie i wizyta w terenie
Drzewa do wycięcia wskazuje nadzór, nie właściciel.
Nadzór nad lasami, które nie należą do Skarbu Państwa, sprawuje starosta. Większość powiatów przekazuje go nadleśniczemu w drodze porozumienia, więc do lasu przyjedzie leśniczy. Zgłaszasz zamiar pozyskania drewna, umawiasz termin i idziecie w teren razem.
Podczas oględzin drzewa przeznaczone do wycięcia zostają oznaczone, najczęściej farbą albo zaciosem na korze. To oznaczenie jest Twoją podkładką: wycinasz dokładnie te sztuki, nie sąsiednie. Zrób zdjęcia oznaczonych pni przed rozpoczęciem prac, bo po ścięciu trudno cokolwiek udowodnić.
Terminu nie zostawiaj na ostatnią chwilę. Leśniczy obsługuje spory obszar, a wiosną i jesienią ma najwięcej zgłoszeń.
Krok trzeci: wycinka
Część, którą większość ludzi bierze za całość sprawy.
Ścinasz wyłącznie drzewa oznaczone podczas oględzin. Prac w drzewostanie z gniazdami nie planuje się w okresie lęgowym ptaków, przyjmowanym w Polsce od 1 marca do 15 października, więc sezon zamyka się w miesiącach zimowych. Zima ma zresztą dwie inne zalety: zmarznięty grunt wytrzymuje ciężki sprzęt, a drewno mniej sinieje.
Drewno układa się w stosy przy drodze wywozowej, w miejscu dostępnym dla samochodu. To nie formalność, tylko warunek następnego kroku, bo cechowanie odbywa się na miejscu i ktoś musi do tych stosów dojechać. Stos rzucony w środku uprawy oznacza kolejny termin i kolejny przyjazd.
Gałęzie i wierzchołki zostają na powierzchni. Można je zrębkować albo wywieźć, a przy większym zrębie rozdrobnienie na miejscu wychodzi taniej niż transport. Takie zlecenia prowadzimy razem z uprzątnięciem terenu, także tam, gdzie potrzebny jest wywóz drewna w Radomsku.
Krok czwarty: cechowanie i świadectwo
Bez tego drewna nie sprzedasz ani legalnie nie przewieziesz.
Drewno pozyskane w lesie prywatnym cechuje starosta, a właściciel dostaje dokument stwierdzający legalność pozyskania. Wynika to z artykułu 14a ustawy o lasach z 28 września 1991 roku. W terenie wygląda to tak, że leśniczy przybija znak na czole kłody i wystawia świadectwo z numerem oraz kubaturą.
Świadectwo przyda się przy sprzedaży, przy transporcie i przy kontroli po drodze. Tartaki bez niego nie kupują, bo same odpowiadają za pochodzenie surowca. Schowaj je razem z planem urządzenia lasu.
Krok piąty: odnowienie, czyli 5 lat i ani dnia dłużej
Najczęściej pomijany etap, a jedyny z twardym terminem.
Artykuł 13 ustawy o lasach nakłada obowiązek ponownego wprowadzenia roślinności leśnej w okresie do 5 lat od usunięcia drzewostanu. Nie jest to zalecenie ani dobra praktyka, tylko obowiązek właściciela, egzekwowany przez ten sam nadzór, który wcześniej wskazywał drzewa do wycięcia. Licznik rusza w dniu wycinki, a nie w dniu, w którym przypomnisz sobie o sprawie.
Gatunki i zagęszczenie sadzenia wynikają z siedliska oraz z planu, więc nie sadzisz tego, co akurat było w promocji w składnicy. Część powierzchni potrafi odnowić się sama, z nalotu, i taki samosiew się uznaje, o ile jest dostatecznie gęsty i złożony z właściwych gatunków. Sprawdza to leśniczy podczas kontroli uprawy.
Największe straty biorą się nie z samego sadzenia, tylko z dwóch pierwszych lat po nim. Sadzonki przegrywają z jeżyną i trzcinnikiem albo idą na zgryzienie przez sarny. Poprawki kosztują więcej niż porządne przygotowanie gleby przed sadzeniem, a przy zaniedbanej uprawie pięcioletni termin potrafi upłynąć, zanim cokolwiek urośnie.
Gdzie ta procedura najczęściej się sypie
Cztery sytuacje, które widzimy regularnie.
Pierwsza to wycinka przed oględzinami. Właściciel ścina, potem dzwoni po leśniczego, a ten nie ma czego oznaczyć i nie ma podstawy do wystawienia świadectwa. Drewno leży, tartak go nie weźmie, a sprawa idzie do wyjaśnienia. Druga to przekroczenie wymiaru z planu, najczęściej przy okazji, bo akurat stała obok ładna sosna.
Trzecia dotyczy działek o mieszanym statusie. Sąsiadujący ze sobą grunt leśny i rolny podlegają dwóm różnym ustawom, a granica na mapie rzadko pokrywa się z tym, co widać w terenie. Zanim ruszysz, sprawdź w ewidencji, który fragment jest lasem. Czwarta to zapomniane odnowienie, o którym właściciel przypomina sobie w czwartym roku.
Wszystkie cztery mają wspólną cechę: wychodzą dopiero wtedy, gdy drewno już leży, a wtedy naprawa kosztuje najwięcej. Jeden telefon do starostwa przed pierwszym cięciem zamyka trzy z nich.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Czy w swoim lesie mogę wyciąć drzewo bez niczyjej zgody?
Nie. Pozyskanie drewna musi mieścić się w uproszczonym planie urządzenia lasu albo w decyzji starosty, a drzewa wskazuje nadzór podczas oględzin. Sama własność gruntu nie wystarcza.
Ile mam czasu na odnowienie lasu po wycince?
Do 5 lat od usunięcia drzewostanu, zgodnie z artykułem 13 ustawy o lasach. Termin liczy się od wycinki, a wykonanie obowiązku sprawdza nadzór leśny.
Kto wystawia świadectwo legalności pozyskania drewna?
Starosta, a w terenie robi to leśniczy działający w ramach nadzoru. Dokument dostajesz po ocechowaniu drewna i bez niego nie sprzedasz surowca ani go legalnie nie przewieziesz.
Co, jeśli mój las nie ma planu urządzenia?
Wtedy zadania z zakresu gospodarki leśnej określa starosta w decyzji, po inwentaryzacji stanu lasu. Procedura przebiega podobnie, tylko na dokument czeka się dłużej.
Czy samosiew liczy się jako odnowienie?
Tak, o ile jest dostatecznie gęsty i złożony z gatunków właściwych dla siedliska. Ocenia to leśniczy podczas kontroli uprawy.
Kiedy najlepiej prowadzić wycinkę w lesie?
Zimą. Poza okresem lęgowym ptaków, przyjmowanym od 1 marca do 15 października, zmarznięty grunt lepiej znosi sprzęt, a drewno mniej sinieje.
Kolejność w lesie prywatnym jest sztywna. Najpierw sprawdzasz plan urządzenia lasu, potem zgłaszasz zamiar pozyskania i idziesz z leśniczym oznaczyć drzewa, dopiero potem tniesz. Po wycince drewno trafia na stos przy drodze, zostaje ocechowane i dostajesz świadectwo legalności, bez którego żaden tartak go nie kupi.
Na końcu zostaje obowiązek, o którym najłatwiej zapomnieć. Odnowienie masz wykonać w ciągu 5 lat od usunięcia drzewostanu, a licznik rusza w dniu wycinki. Zaplanuj sadzenie już przy planowaniu cięcia, bo przy zaniedbanej uprawie te pięć lat mija szybciej, niż się wydaje.