Pytanie wraca w kółko, bo odpowiedź brzmi nieintuicyjnie: leśniczy przyjeżdża dwa razy. Raz przed ścięciem i raz po. Za każdym razem zostawia znak na drewnie, tylko te znaki znaczą coś zupełnie innego i wynikają z innych przepisów.
Stąd całe zamieszanie. Ludzie mówią o jednej czynności, a w rzeczywistości chodzi o dwie.
Nasze usługi: wycinka drzew Łódź · usługa wycinki Łódź · karczowanie terenu Łódź
Przed ścięciem: leśniczy wskazuje, co wolno wyciąć
To ta wizyta, o której zwykle mówi się „odbijanie drzew”.
Zgłaszasz zamiar pozyskania drewna, umawiacie termin i idziecie w teren. Leśniczy porównuje stan drzewostanu z uproszczonym planem urządzenia lasu, po czym wskazuje konkretne sztuki do wycięcia. Oznacza je farbą, rzadziej zaciosem, czyli płytkim nacięciem kory siekierą albo specjalnym młotkiem z sygnaturą.
Od tego momentu masz jasno wyznaczony zakres. Wycinasz oznaczone drzewa i tylko je. Sosna stojąca metr obok, choćby ładniejsza i wygodniejsza w zrywce, do zakresu nie należy, a jej ścięcie jest przekroczeniem wymiaru z planu.
Praktyczna rada z terenu: zrób telefonem zdjęcia oznaczonych pni, najlepiej tak, żeby na kadrze widać było otoczenie. Po ścięciu znak znika razem z pniakiem, a rozmowa o tym, które drzewo było oznaczone, robi się wtedy bardzo trudna.
Po ścięciu: cechowanie, czyli zupełnie inna sprawa
Ten znak dotyczy już drewna, nie stojącego drzewa.
Kiedy drewno jest pocięte i ułożone w stosy przy drodze wywozowej, leśniczy przyjeżdża po raz drugi. Teraz przybija cechówkę na czole kłody i wystawia dokument stwierdzający legalność pozyskania drewna. Podstawą jest artykuł 14a ustawy o lasach z 28 września 1991 roku, a formalnie cechuje starosta, choć w terenie robi to leśniczy w ramach nadzoru.
Cechowanie odpowiada na inne pytanie niż oznaczenie przed wycinką. Tamto mówiło, co wolno ściąć. To mówi, skąd pochodzi surowiec, który za chwilę pojedzie na lawecie do tartaku.
Bez świadectwa drewno jest praktycznie niesprzedawalne. Tartaki go nie przyjmują, bo same odpowiadają za pochodzenie surowca, a przy kontroli transportu brak dokumentu robi problem kierowcy. Więcej o samym dokumencie napisaliśmy w tekście o cechowaniu drewna i świadectwie legalności.
Czemu to się myli
Bo oba znaki wyglądają podobnie i oba stawia ta sama osoba.
W obu przypadkach przyjeżdża leśniczy, w obu zostawia ślad na drewnie i w obu chodzi o legalność. Różnica jest w tym, na czym ten ślad ląduje. Przed wycinką znak siedzi na korze stojącego drzewa, po wycince na czole leżącej kłody. Sam materiał wygląda inaczej i to jest najprostszy sposób odróżnienia.
Do tego dochodzą przyzwyczajenia językowe. Słowo „odbijanie” jednym kojarzy się z odbiciem młotka na kłodzie, a więc z cechowaniem, innym z wyznaczaniem drzew w drzewostanie. Obie wersje krążą w rozmowach i obie są w powszechnym użyciu, dlatego pytanie „przed czy po” w ogóle się pojawia.
Co oznaczają kolory i znaki na pniach
Nie ma jednego kodu obowiązującego w całym kraju.
Konwencje różnią się między nadleśnictwami i rodzajami cięcia. Najczęściej spotkasz kropkę albo pas farby na wysokości piersi, czasem powtórzony przy samej ziemi, żeby po ścięciu dało się sprawdzić pniak. Osobne oznaczenia dostają drzewa wyłączone z wycinki, na przykład biocenotyczne albo z gniazdem, i tych akurat nie wolno ruszyć niezależnie od reszty zakresu.
Nie zgaduj z internetu, co znaczy dany kolor na Twojej działce. Zapytaj leśniczego wprost podczas oględzin, najlepiej od razu zapisując odpowiedź. Zajmie to minutę, a oszczędzi rozmowy o drzewie, które okazało się wyłączone z cięcia.
Kiedy któregoś z tych etapów nie ma
Zdarza się, ale rzadziej, niż ludzie zakładają.
Przy drobnych ilościach na własny użytek część powiatów prowadzi sprawę uproszczoną i wizyta przed wycinką ogranicza się do ustaleń w biurze. Cechowanie zostaje jednak zawsze, bo bez niego nie ma świadectwa, a bez świadectwa nie ma legalnego obrotu drewnem. Jeśli więc któryś etap miałby odpaść, to prędzej ten pierwszy niż drugi.
Osobna sytuacja to drzewo poza lasem, czyli rosnące na działce siedliskowej, w ogrodzie albo przy drodze. Tam ustawa o lasach w ogóle nie obowiązuje, leśniczy nie ma nic do rzeczy, a zamiast niego decyduje wójt, burmistrz albo prezydent miasta na podstawie ustawy o ochronie przyrody. Znaki na pniach z tego drugiego świata nie mają nic wspólnego z leśnymi.
To rozróżnienie sprawia najwięcej kłopotu przy działkach, gdzie las graniczy z ogrodem, bo granica w ewidencji rzadko pokrywa się z tym, co widać w terenie. Przy takich zleceniach sprawdzamy status gruntu przed wjazdem sprzętu, także tam, gdzie w grę wchodzi karczowanie terenu w Piotrkowie Trybunalskim i w okolicznych gminach.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Więc kiedy leśniczy odbija drzewo, przed ścięciem czy po?
W obu momentach, ale są to dwie różne czynności. Przed ścięciem oznacza drzewa przeznaczone do wycięcia. Po ścięciu cechuje pozyskane drewno i wystawia świadectwo legalności.
Czy mogę ściąć drzewo, którego leśniczy nie oznaczył?
Nie. Zakres wyznaczają drzewa oznaczone podczas oględzin. Ścięcie sztuki spoza tego zakresu to przekroczenie wymiaru z planu urządzenia lasu.
Czym różni się cechowanie od oznaczenia przed wycinką?
Miejscem i celem. Oznaczenie przed wycinką siedzi na korze stojącego drzewa i mówi, co wolno ściąć. Cechówka trafia na czoło leżącej kłody i potwierdza legalne pochodzenie drewna.
Co znaczy kolor farby na pniu?
Konwencje różnią się między nadleśnictwami i rodzajami cięcia. Osobne oznaczenia mają drzewa wyłączone z wycinki, na przykład z gniazdem. Zapytaj leśniczego podczas oględzin, zamiast zgadywać.
Czy przy drzewie w ogrodzie też przyjeżdża leśniczy?
Nie. Drzewa poza lasem podlegają ustawie o ochronie przyrody, a decyzję wydaje wójt, burmistrz albo prezydent miasta. Leśniczy zajmuje się wyłącznie gruntami leśnymi.
Co, jeśli ścięliśmy drzewa przed wizytą leśniczego?
Zgłoś to samodzielnie, zanim zrobi to ktoś inny. Nie ma już czego oznaczyć w drzewostanie, więc wystawienie świadectwa się komplikuje, a drewno do tego czasu pozostaje nie do sprzedania.
Leśniczy znakuje drewno dwa razy i te dwa znaki odpowiadają na różne pytania. Ten przed wycinką, na korze stojącego drzewa, wyznacza zakres: tyle wolno ściąć i dokładnie te sztuki. Ten po wycince, na czole kłody, potwierdza pochodzenie surowca i idzie w parze ze świadectwem legalności pozyskania drewna.
Jeśli masz zapamiętać jedno zdanie: kora znaczy „wolno ciąć”, czoło kłody znaczy „wolno sprzedać”. A zanim ruszy piła, zrób zdjęcia oznaczonych pni, bo po ścięciu nie zostanie po nich ślad.