Przy suszy wszyscy patrzą na drzewa z troską, a przy wodzie stojącej na trawniku raczej z ulgą. To pomyłka. Korzeń pobiera tlen z przestrzeni między cząstkami gleby, a zalana ziemia tej przestrzeni nie ma.

Dwa tygodnie wody stojącej nad bryłą korzeniową wystarczą, by część korzeni chłonnych obumarła. Objawy zobaczymy dopiero w kolejnym sezonie, kiedy drzewo nie będzie miało czym pobierać wody.

Nasze usługi: wycinka drzew Łódź  ·  usuwanie drzew Łódź  ·  przycinanie drzew Łódź

Co właściwie dzieje się pod ziemią

Problemem nie jest woda, tylko brak tlenu.

Korzenie chłonne pracują w górnej warstwie gruntu, do głębokości 40 centymetrów, i oddychają. Gdy wszystkie pory gleby wypełni woda, wymiana gazowa ustaje, a bakterie beztlenowe zaczynają przerabiać materię organiczną. Powstaje siarkowodór, grunt zaczyna wyraźnie pachnieć zgnilizną, korzenie zamierają.

Drzewo reaguje z opóźnieniem. Latem po mokrej wiosnie liście są mniejsze, pojawia się przedwczesne przebarwienie i zamieranie końcówek pędów. Po dwóch takich sezonach widać przerzedzoną koronę i posusz w górnej części, a przy pniu grzyby rozkładające korzenie.

Zastoisko wody przy pniu drzewa na trawniku

Jak sprawdzić, czy woda szkodzi drzewu

Trzy obserwacje bez sprzętu.

Policz dni. Woda, która po ulewie schodzi w ciągu doby, nie robi drzewu krzywdy. Zastoisko utrzymujące się tygodniami, zwłaszcza w okresie wegetacji od kwietnia do września, jest groźne. Zimą, przy drzewach bez liści, tolerancja jest wyraźnie większa.

Wykop dołek na szpadel w odległości metra od pnia. Szaro-zielone, zbite warstwy z rdzawymi plamami i zapachem zgnilizny oznaczają grunt oglejony, czyli trwale zawodniony. Zdrowa ziemia pachnie ziemią i rozpada się w dłoni na grudki.

Przyjrzyj się szyi korzeniowej. Jeśli jest zasypana ziemią albo tonie w błocie, kora przy podstawie pnia gnije. To miejsce, w którym najczęściej kończy się historia drzewa posadzonego zbyt głęboko na gruncie ciężkim.

Liście z objawami niedoboru tlenu w strefie korzeniowej

Które drzewa to wytrzymają, a które nie

Gatunek decyduje o tym, czy warto walczyć.

Mokry grunt znoszą olsza czarna, wierzba, topola, jesion i dąb błotny. Przy okresowym zalewaniu radzi sobie też brzoza, choć nie przez cały sezon. Te gatunki mają korzenie przystosowane do pracy przy niskiej zawartości tlenu i odbudowują je szybciej.

Źle znoszą zalanie wszystkie iglaki poza cisem i metasekwoją: świerk, sosna, jodła, modrzew i tuja zamierają po jednym mokrym sezonie. Podobnie reagują buk, grab, czereśnia, orzech włoski i większość drzew owocowych. Jabłoń na podkładce karłowej potrafi uschnąć po trzech tygodniach stania w wodzie.

Przy drzewie, które już zamiera, decyzję przyspiesza ocena stanu korzeni przy pniu. Jeśli kora na szyi korzeniowej odchodzi płatami, a pod nią jest czarna, śluzowata tkanka, drzewo nie wróci do formy i zostaje wycinka drzewa w Łodzi albo w sąsiedniej gminie.

Co da się zrobić z gruntem

Od najprostszego do najdroższego.

Pierwszy ruch to sprawdzenie, skąd woda przychodzi. Rura spustowa z dachu wypuszczona na trawnik, zasypany rów przy granicy, nowa kostka na podjeździe i wyrównanie terenu po budowie potrafią skierować cały opad z posesji w jedno miejsce. Przekierowanie rury kosztuje mniej niż jakikolwiek drenaż.

Drugi ruch to odciążenie strefy korzeniowej: zdjęcie nadmiaru ziemi z szyi korzeniowej, usunięcie szczelnej nawierzchni przy pniu, rozluźnienie zagęszczonej gleby i ściółka z zrębków, która poprawia strukturę gruntu. Trawnik pod drzewem pracuje przeciw drzewu, bo darń zamyka powierzchnię.

Trzeci ruch to drenaż opaskowy albo studnia chłonna poza bryłą korzeniową, projektowana tak, żeby nie przecinać korzeni szkieletowych. Przy drzewach dojrzałych wykop w promieniu kilku metrów od pnia jest poważniejszą ingerencją niż samo podtopienie, dlatego trasę trzeba wyznaczyć przed wejściem koparki.

Rów odprowadzający wodę z zalewanej części działki

Sadzenie na gruncie, który trzyma wodę

Zasada jest jedna: nie kopać studni dla korzeni.

W glinie dół o pionowych ścianach wypełniony żyzną ziemią działa jak wiadro bez odpływu. Dołek robimy szeroki i płaski, o spadzistych ścianach, a drzewo sadzimy tak, by szyja korzeniowa była 5 centymetrów nad poziomem gruntu. Przy terenie wyraźnie mokrym lepiej usypać kopiec o średnicy dwóch metrów i posadzić drzewo w nim.

Przy nasadzeniach zastępczych po wycince warto dobrać gatunek do gruntu, a nie do listy z decyzji. Urzędy w naszym regionie przyjmują propozycję zamiany gatunku, jeśli uzasadnienie dotyczy warunków wodnych i zostanie złożone przed sadzeniem.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Ile dni stojącej wody wytrzyma drzewo?

W sezonie wegetacyjnym gatunki wrażliwe tracą korzenie chłonne po dwóch do trzech tygodni. Zimą, bez liści, tolerancja jest większa i liczy się raczej w miesiącach.

Czy drzewo odbije po podtopieniu?

Jeśli straciło część korzeni chłonnych, odbudowuje je przez dwa do trzech sezonów. Pomaga ściółka, brak darni pod koroną i spokój: żadnego nawożenia azotem w pierwszym roku.

Czy wolno wykopać rów przy granicy działki?

Odprowadzanie wody na grunt sąsiada jest zabronione. Zgodnie z art. 234 Prawa wodnego właściciel nie może zmieniać kierunku odpływu wody opadowej ze szkodą dla gruntów sąsiednich.

Jakie drzewo posadzić na mokrym terenie?

Olsza czarna, wierzba, jesion, dąb błotny i metasekwoja. Na gruncie okresowo mokrym sprawdza się też brzoza i klon jesionolistny, choć ten ostatni rozsiewa się po całej okolicy.

Czy drenaż uratuje stare drzewo?

Czasem tak, pod warunkiem że wykop prowadzi się poza strefą korzeni szkieletowych i ręcznie w pobliżu pnia. Przy drzewie dojrzałym przecięcie korzeni bywa gorsze niż sama woda.

Woda stoi tylko zimą, to problem?

Mniejszy, ale nie żaden. Zimowe zastoiska rozmiękczają grunt przy szyi korzeniowej i sprzyjają zgnilizna u podstawy pnia, co osłabia stabilność drzewa przy wichurach.

Zalany grunt odcina korzeniom tlen i to go zabija, nie sama woda. Dwa do trzech tygodni zastoiska w sezonie wystarczą, by gatunek wrażliwy stracił korzenie chłonne.

Zanim planujesz drenaż, sprawdź rurę spustową, zasypany rów i poziom ziemi przy szyi korzeniowej. Przy nowych nasadzeniach na glinie sadzimy płasko i wysoko, nigdy w głębokim dole.